piątek, 16 września 2016

Wedding - Pula & Piter

Tym razem będzie nieco bardziej sentymentalnie :) Paula i Piotr to jedna z bliższych mi par, głównie ze względu na to, że znamy się i kolegujemy od pewnego czasu.  Fotografowanie ich ślubu było dla mnie czymś niezwykłym i z pewnością niezapomnianym!  Paulina, to miłośniczka koni, detalistka, niezwykle pomocny człowiek o wielkim sercu. Natomiast Piotr, to pasjonat motoryzacji,  fan piłki nożnej i przede wszystkim osoba, przy której nie da się być smutnym! 

Długo zastanawiałam się, jaki opis najbardziej odzwierciedliłby uczucia, które dało się odczuć podczas ich pięknego Ślubu, wtedy przypomniał mi się tekst, który jakiś czas temu widziałam w sieci:

"Dobrze jest, kiedy zamawiacie pizzę zamiast kolacji i oglądacie po raz siedemnasty siódmy sezon „Przyjaciół”. I kiedy czekasz na jego powrót z pracy, żeby razem obejrzeć najnowszy odcinek ulubionego serialu. Kiedy obiecujecie sobie, że postaracie się o więcej aktywności w weekend, a potem sobotę spędzacie na kanapie, oglądając filmy.

Dobrze jest, kiedy mówi, że zrobił zakupy, bo Ty nie miałaś czasu. I kiedy w nocy biegnie do sklepu, bo nie wytrzymasz kolejnych 10 minut bez nachosów.

Dobrze jest, kiedy prasujesz mu koszule, bo wiesz, że rano bliżej mu do zaspanej pandy niż perfekcyjnej pani domu z żelazkiem w ręce.
Dobrze jest, kiedy nocą wracacie do domu po imprezie i oboje wiecie, nawet bez pytania, że po drodze zamówicie hot dogi na stacji benzynowej. I kiedy idziecie sami do klubu, bo o 12 w nocy postanowiliście potańczyć jak za studenckich czasów.
Ale najlepiej jest, kiedy wracasz do domu po wyjeździe i pierwsze co robisz, to kładziesz się obok niego. On obejmuje Cię jedną ręką i leżycie, opowiadając sobie, co robiliście podczas rozłąki. Woda w czajniku, którą nastawiliście na herbatę, jest już lodowato zimna, a świat poza tymi dwoma metrami kwadratowymi łóżka może nie istnieć. I masz poczucie, że właśnie teraz Twój wyjazd jest w pełni idealny – kiedy podzielisz się wszystkimi szczegółami z najlepszym przyjacielem. Że tu, teraz, na tym łóżku, wspomnienia stają się lepsze, bo mogliście o nich opowiedzieć. Że cudownie jest wyjeżdżać, a jeszcze lepiej – wracać."
Tym właśnie jest prawdziwa miłość. Połączeniem największej przyjaźni, tęsknoty, bliskości oraz uczuć tak silnych, że nie ma na nie definicji. Potrzebą bycia razem, rozumieniu się bez słów i akceptacji swoich małych niedoskonałości.  Takiej miłości życzę każdemu! :)