piątek, 3 marca 2017

winter love story

 Witajcie kochani! Tym razem mam dla Was sesję ciążową, na której nie zabrakło  również... chrumkającego pupila J
Uwielbiam takie sesje! Uwielbiam patrzeć na Wasze zakochane oczy kiedy do siebie mówicie, uwielbiam patrzeć jak śmiejecie się do łez, po prostu uwielbiam!  Sesje ciążowe mają dodatkową moc. Zawsze mamy świadomość, że na sesji jest jeszcze ktoś z nami, kto już niebawem dołączy do nas śmiejąc się swoimi wielkimi oczkami.

Z Agą i Zbysiem znam się już jakiś czas. Kiedy Aga powiedziała mi, że jest w ciąży zaczęłam skakać, a w oczach stanęły mi łzy szczęscia! Czy mogłabym odpuścić taką sesję?  Oczywiście, że nie! Aga i Zbyś to szczególny przypadek! Bardzo usilnie próbowali mi wmówić, że się stresują i nie lubią zdjęć. Wiecie co? Tak człowieka kłamać? J

Olek żeby uczćić wielką miłość swoich rodziców – przyszedł na świat jako prezent walentynkowy, czyli 14.02. Przypadek? J