czwartek, 10 sierpnia 2017

Oliwia i Konrad - rustykalny ślub

Uwielbiam Śluby przede wszystkim za to, że jest to jeden z niewielu dni, który odsłania w człowieku najbardziej skryte emocje. 

Uwielbiam patrzeć na Wasze uśmiechy i iskry w oczach o których z resztą wielokrotnie wspominam. 

Uwielbiam świadomość tego, że w Dniu Ślubu nawet największy twardziel jest w stanie uronić łzę, bo uświadamia sobie, że od teraz już nigdy nie będzie sam. Będzie miał obok osobę, która w głębi duszy jest taka sama jak on. I mimo pewnych nieporozumień czy sprzeczek (tak, na nie zawsze jest miejsce) wie, że od tej chwili już nigdy nic nie będzie takie jak było, bo będzie tylko lepsze. Z najwspanialszą osobą u swojego boku. O tym samym poczuciu humoru, spojrzeniu na świat. Z osobą przy której będzie codziennie budzić i stawać się tylko lepszą osobą.

Niesamowite, jak wiele emocji może być nagromadzonych w ciągu tych kilku, czy kilkunastu godzin! 
Dbajcie o Wasze uczucie. A w gorszych chwilach, przypomnijcie sobie moment, gdy patrzyliście na siebie przed ołtarzem tuż przed przysięgą. Bez słów, rozkoszując się chwilą patrząc głęboko w oczy. 
Ta chwila jest w stanie osłodzić wszystko.

  
 
 


 
 
 
 
 

 
   
   

 
 


 
 
 
 




 

 


 


 


  



   

 

 
 
 

 






 


  











 
 
 



 


 

 
 




    




 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz